W restauracji liczy się nie tylko to, jak podajesz wodę, ale także skąd personel ją pobiera. Napełnienie szklanek do zamówienia, przygotowanie karafki dla stolika i przerwa zespołu na zapleczu mogą przypadać na ten sam moment. Punkt z wodą powinien pomagać w tej pracy, a nie zajmować miejsca na wydawanie dań lub wymuszać przechodzenie przez całą kuchnię.
Dlatego dystrybutor wody do restauracji dobieramy do konkretnego zastosowania. Model nablatowy może stanąć na blacie roboczym przy ścianie, za barem albo w wybranej części kuchni. Nie musi zajmować lady przeznaczonej dla gości. Urządzenie wolnostojące jest inną propozycją: warto je rozważyć tam, gdzie brakuje wolnego blatu, a jest odpowiednie miejsce na podłodze.
Woda gazowana jest w gastronomii ważną opcją, dlatego uwzględniamy ją już podczas doboru konfiguracji. Ten sam punkt może służyć do przygotowania wody niegazowanej i gazowanej, odpowiednio do zamówienia. Trzeba przy tym zaplanować miejsce dla układu gazującego oraz butli CO₂ i ustalić zasady jej wymiany. Brak butli z wodą nie oznacza braku butli z gazem.
Dystrybutor filtrujący korzysta z instalacji wodociągowej, więc nie wymaga dostarczania kolejnych butli z wodą do tego punktu. Może też ograniczyć zakup wody butelkowanej, jeżeli lokal zastąpi ją filtrowaną wodą podawaną w szkle.
Przy planowaniu punktu z wodą warto uwzględnić także rzeczywisty rytm pracy lokalu. Inne obciążenie będzie miał dystrybutor używany głównie przez personel na zapleczu, a inne urządzenie, z którego przygotowywana jest woda do obsługi stolików. W godzinach największego ruchu liczy się nie tylko sama dostępność wody, ale również szybkość jej poboru, wygoda nalewania i takie ustawienie urządzenia, żeby nie kolidowało z ruchem pracowników.
Znaczenie ma również późniejsza obsługa urządzenia. Punkt z wodą powinien być zaplanowany tak, aby pozostawał łatwo dostępny podczas codziennego użytkowania, a jednocześnie umożliwiał sprawne przeprowadzenie sanityzacji i ewentualnych prac serwisowych. Dzięki temu dystrybutor staje się stałym elementem zaplecza gastronomicznego, a nie dodatkowym urządzeniem, które utrudnia organizację pracy.